Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


1 stycznia 2010. Nowy Rok. Świętej Bożej Rodzicielki Maryi.

czwartek, 31 grudnia 2009 22:22
{ Lb 6,22-27 _ Ps 67,2-3.5.8 _ Ga 4,4-7 _ Łk 2,16-21 }
Człowiek Boży robi, co do niego należy. Wsłuchuje się w Boże wezwanie, podejmuje je, wyrusza w drogę, dzieli się Bożym słowem, i wraca, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko. A w jego sercu Duch nieustannie woła: Abba, Ojcze!
 

{Więcej na temat tego słowa}

komentarze (1) | dodaj komentarz

31 grudnia 2009. Czwartek.

środa, 30 grudnia 2009 22:17
{ 1J 2,18-21 _ Ps 96,1-2.11-13 _ J 1,1-18 }
Na początku było Słowo. I na końcu jest Słowo. A człowiek żyje dzięki Słowu. I jest namaszczony i poznaje prawdę. A poznając ją, do Słowa powraca, by wciąż na nowo z nadzieją mógł zaczynać.

komentarze (2) | dodaj komentarz

30 grudnia 2009. Środa.

wtorek, 29 grudnia 2009 23:52
{ 1J 2,12-17 _ Ps 96,7-10 _ Łk 2,36-40 }
Człowiek, który nie rozstaje się ze świątynią i sławi Boga, ma większą łatwość i więcej siły, by wypełniał wolę Boga. I by tak, będąc w świecie, nie przemijał ze światem, ale trwał na wieki. Jak Bóg.

komentarze (2) | dodaj komentarz

29 grudnia 2009. Wtorek.

poniedziałek, 28 grudnia 2009 21:26
{ 1J 2,3-11 _ Ps 96,1-3.5b-6 _ Łk 2,22-35 }
Człowiek postępuje zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego, a Bóg w człowieku dokonuje tego, co zamierzył.

komentarze (0) | dodaj komentarz

28 grudnia 2009. Młodzianków, męczenników.

niedziela, 27 grudnia 2009 17:04
{ 1 J 1,5-2,2 _ Ps 124,2-5.7b-8 _ Mt 2,13-18 }
Człowiek Boży odnajduje Boże światło, by wiedzieć, kiedy wyruszać w drogę i kiedy powracać. W Bożym świetle stara się też widzieć i przyjmować to, co po ludzku jedynie bolesne, niesprawiedliwe, naznaczone żalem i płaczem. Bo Bóg jest światłością, która rozjaśnia nawet ból i smutek.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Jak święty Franciszek świętował Boże Narodzenie w Greccio.

niedziela, 27 grudnia 2009 16:46
Oto opis wydarzenia w Greccio w 1223, które w powszechnej świadomości uchodzi za pierwszą żywą szopkę. Cóż takiego się wtedy wydarzyło? Mówi o tym właśnie Tomasz z Celano, pierwszy biograf św. Franciszka z Asyżu, jeden z najlepszych pisarzy łacińskich XIII wieku, autor m.in. sekwencji Dies Irae. Zamieszczony poniżej fragment to 30. rozdział Życiorysu pierwszego (tłum. C. Niezgoda), zatytułowany Żłóbek, jaki urządził w dzień Narodzenia Pańskiego (Źródła franciszkańskie, Bratni Zew, Kraków 2005, 499-501).

Jego największym zamiarem, głównym pragnieniem i najszczytniejszym postanowieniem było zachowanie we wszystkich i poprzez wszystko świętej Ewangelii oraz doskonałe naśladowanie nauki i postępowania Pana naszego Jezusa Chrystusa, z całą pilnością, całym staraniem, z całym pragnieniem ducha, z całym żarem serca. W pilnej medytacji rozważał Jego słowa i oddawał się mądremu rozpatrywaniu Jego czynów. Przede wszystkim tkwiła mu w pamięci pokora zawarta we wcieleniu i miłość ujawniona w męce, tak że ledwie mógł o czym innym myśleć.

Dlatego należy wzmiankować i ze czcią wspomnieć to, co uczynił w dzień narodzenia Pana naszego Jezusa Chrystusa, na trzy lata przed dniem swojej chwalebnej śmierci, w kasztelu zwanym Greccio. Był na owym terenie mąż imieniem Jan, dobrej sławy, a jeszcze lepszego życia, którego święty Franciszek kochał szczególną miłością, ponieważ mimo że w swojej ziemi był on szlachcicem i człowiekiem bardzo poważnym, jednak gardził szlachectwem cielesnym, natomiast szedł za szlachectwem ducha. Jego to właśnie, prawie na piętnaście dni przed narodzeniem Pańskim, święty Franciszek poprosił do siebie, jak to często zwykł czynić, i rzekł doń: "Jeśli chcesz, żebyśmy w Greccio obchodzili święta Pańskie, pośpiesz się i pilnie przygotuj wszystko, co ci powiem. Chcę bowiem dokonać pamiątki Dziecięcia, które narodziło się w Betlejem. Chcę naocznie pokazać Jego braki w niemowlęcych potrzebach, jak został położony w żłobie i jak złożony na sianie w towarzystwie wołu i osła." Co usłyszawszy ów dobry i wierny mąż, szybko pobiegł przygotować we wspomnianym miejscu wszystko, co Święty powiedział.

Nastał dzień radości, nadszedł czas wesela. Z wielu miejscowości zwołano braci. Mężczyźni i kobiety z owej krainy, pełni rozradowania, według swej możności przygotowali świece i pochodnie dla oświetlenia nocy, co promienistą gwiazdą oświeciła niegdyś wszystkie dnie i lata. Wreszcie przybył święty Boży i znalazłszy wszystko przygotowane, ujrzał i ucieszył się. Mianowicie nagotowano żłóbek, przyniesiono siano, przyprowadzono wołu i osła. Uczczono prostotę, wysławiono ubóstwo, podkreślono pokorę, i tak Greccio stało się jakby nowym Betlejem. Noc stała się widna jak dzień, rozkoszna dla ludzi i zwierząt. Przybyły rzesze ludzi, ciesząc się w nowy sposób z nowej tajemnicy. Głosy rozchodziły się po lesie, a skały odpowiadały echem na radosne okrzyki. Bracia śpieszyli, oddając Panu należne chwalby, a cała noc rozbrzmiewała okrzykami wesela. Święty boży stał przed żłóbkiem, pełen westchnień, przejęty czcią i ogarnięty przedziwną radością. Ponad żłóbkiem kapłan odprawiał uroczystą Mszę świętą, doznając nowej pociechy.

Święty Boży ubiera się w szaty diakońskie, był bowiem diakonem, i donośnym głosem śpiewa świętą Ewangelię. A jego głos mocny i słodki, głos jasny i dźwięczny, wszystkich zaprasza do najwyższych nagród. Potem głosi kazanie do stojącego wokół ludu, słodko przemawiając o narodzeniu ubogiego Króla i małym miasteczku Betlejem. Często też, gdy chciał nazwać Chrystusa  "Jezusem", z powodu bardzo wielkiej miłości zwał Go "dziecięciem z Betlejem" i jak becząca owca wymawiał słowo "Betlejem" napełniając całe swe usta głosem, a jeszcze bardziej słodkim uczuciem. Również, gdy wzywał "dziecięcia z Betlejem" lub "Jezusa," zdawał się oblizywać wargi językiem, na podniebieniu smakując i połykając słodycz tego słowa.

Tamże Wszechmogący rozmnożył swe dary, a pewien cnotliwy mąż miał dziwne widzenie. Widział w żłóbku leżące dzieciątko, bez życia, ale kiedy święty Boży zbliżył się doń, ono jakby ożyło i zbudziło się ze snu. To widzenie nie jest nieodpowiednie, gdyż w wielu sercach dziecię Jezusa zostało zapomniane. Dopiero Jego łaska, za pośrednictwem sługi świętego Franciszka sprawiła, że zostało w nich wskrzeszone i wrażone w kochającej pamięci. Wreszcie zakończył się uroczysty obchód i każdy z radością powrócił do siebie.

Siano złożone w żłobie zachowano w tym celu, aby poprzez nie Pan uzdrawiał bydło i zwierzęta i tak pomnażał swoje święte miłosierdzie. Naprawdę tak się stało, że wiele chorych zwierząt w pobliskiej okolicy, po zjedzeniu trochę z tego siana zostało uleczonych ze swych dolegliwości. A nawet kobiety, cierpiące na ciężki i długi poród, po położeniu na nie nieco tego siana, szczęśliwie rodziły. A także osoby obojga płci, uciekający się po ratunek w swoich różnych uciskach, uzyskiwali tam upragnione zdrowie.

Wreszcie, miejsce żłóbka przeznaczono na świątynię Panu, a ku czci świętego ojca Franciszka nad żłóbkiem zbudowano ołtarz i poświęcono kościół, aby tam, gdzie kiedyś zwierzęta jadły paszę z siana, teraz ludzie ku zdrowiu duszy i ciała pożywali Ciało niepokalanego i nieskalanego baranka Jezusa Chrystusa Pana naszego, który z wielkiej i niewymownej miłości dał nam siebie samego. On, który z Ojcem i Duchem Świętym żyje i króluje, Bóg wiekuiście chwalebny, poprzez wszystkie wieki wieków. Amen. Alleluja, Alleluja.

komentarze (1) | dodaj komentarz

27 grudnia 2009. Niedziela Świętej Rodziny.

sobota, 26 grudnia 2009 23:37
{ Syr 3,2-6.12-14 _ Ps 128,1-5 _ Kol 3,12-21 _ Łk 2,41-52 }
Ludzkiej rodzinie Bóg powierzył swojego Syna. I robi to nadal. A człowiek powołany jest do tego, by w swoim życiu zauważał i Boga, i człowieka, by szukał i odnajdywał. By powracał do świątyni, gdzie Bóg nie tylko uczy, ale daje się odnaleźć na nowo i napełnia swoją miłością.
 

{Więcej na temat tego słowa}

komentarze (0) | dodaj komentarz

26 grudnia 2009. Szczepana, męczennika.

piątek, 25 grudnia 2009 18:27
{ Dz 6,8-10;7,54-60 _ Ps 31,3-4.6.8.16-17 _ Mt 10,17-22 }
Człowiek Boży zawsze stara się być uważny i gotowy do przebaczenia. Bo zależy mu, by wytrwać do końca.

komentarze (2) | dodaj komentarz

25 grudnia 2009. Boże Narodzenie.

czwartek, 24 grudnia 2009 18:39
{ Iz 52,7-10 _ Ps 98,1-6 _ Hbr 1,1-6 _ J 1,1-18 }
Człowiek Boży wsłuchuje się w słowo, które jest mową Boga. Bo chce rozpoznać Słowo, które było na początku u Boga. Słowo, które stało się ciałem i które nieustannie chce stawać się ciałem w człowieku.
 

{Więcej na temat tego słowa}

komentarze (0) | dodaj komentarz

25 grudnia 2009. Boże Narodzenie. Pasterka.

czwartek, 24 grudnia 2009 17:29
{ Iz 9,1-3.5-6 _ Ps 96,1-3.10-13 _ Tt 2,11-14 _ Łk 2,1-14 }
Wydarzenie dla człowieka i całego stworzenia niezwykłe: Syn został nam dany. Nie jakiś syn, ale Syn Boga, dany darmo człowiekowi. Aby wszystko odnowił i przemienił, by każdy w Nim doznał pokoju.

komentarze (1) | dodaj komentarz

 12345  »

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 20 marca 2010

Licznik odwiedzin: 46798

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Autor

Andrzej Zając. Konstancin-Jeziorna 1969. Miejsca uprzywilejowane: Góra Kalwaria, Jasło, Kraków, Rzym, opactwo Fossanova. Franciszkanin. Poeta, fotografik. Przedmioty zainteresowań naukowych: retoryka, kultura średniowiecza, mistyka; św. Franciszek z Asyżu, Rajmund Llull. Ostatnie zainteresowania: kultura współczesna.
{ rgs@cortese.pl }

Myśl zasadnicza

Ziemia przed wielkim powrotem wygląda rycerzy. Nie lśniącej zbroi i ostróg, ale szlachetności, oddania i męstwa. Szukam więc śladów rycerskiego ducha. W świecie kultury rycerskiej od strony serca.

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 09.03.2010 13:44:20
  • autor: mistyk
  • treść: tak masz rację... wi...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

KONTAKT

Page Ranking Toolblogi
Katalog Stron wwwKatalog SEO
web stats stat24Join My Community at MyBloglog!